|
Blog > Komentarze do wpisu
houston, mamy problem!
wyglada na to, ze na dluzsza chwile pozegnam sie z ukochanym aparatem... :-( od zeszlego czwartku mam w tym temacie popsuty humor, bo nie dosc, ze naprawa bedzie nas kosztowala niespodziewany megawydatek, to jeszcze moje uzaleznienie od aparatu i fakt, ze umawialam sie na zdjecia, powoduje, ze jest mi jeszcze bardziej smutno. poki co, do lask wrocil stary przyjaciel, ktory chyba nie robi najgorszych fotek? trudno mi sie jest znow do niego przyzwyczaic, ale staram sie jak moge, zeby zadowolic wasze oczy i moje sumienie.
na pocieszenie nie pozostalo nic innego, jak slodziutki deser, ktory nie kosztowal mnie wiele wysilku, za to zadowolil podniebienie :-) ![]() w ramach konczacego sie czekoladowego weekendu postawilam na biala czekolade i tak zrodzil sie mus z amerykanskimi borowkami. pomysl sciagnelam ze starego numeru kupowanej dawniej kulinarnej gazety wyspiarskiej "delicious", ale zmniejszylam proporcje na dwie osoby oraz zastapilam maliny w oryginale borowkami, gdyz zalegaly mi w lodowce i prosily sie o wykorzystanie. ![]() mus z bialej czekolady z borowkami: (na dwie osoby) 75 gram bialej czekolady rozpuscilam w kapieli wodnej. ostudzilam. wymieszlam mikserem z piecioma lyzkami smietany kremowki i jednym zoltkiem. bialko ubilam na sztywna piane. dodalam do musu i wymieszalam razem. dodalam garsc amerykanskich borowek. rozdzielilam mus do dwoch szklaneczek i wlozylam do lodowki na jakis czas do schlodzenia sie. przed podaniem dodalam wiecej borowek na top musu. ![]() ocena faceta (w skali od 0 do 5): 4 z plusem - fajny deserek, uwielbiam biala czekolade... ![]() niedziela, 24 lutego 2008, cuda.wianki
|
|