|
Blog > Komentarze do wpisu
zapach czekolady![]() w ten czekoladowy weekend nie moglo byc inaczej. w domu zapachnialo czekolada... i choc prawde powiedziawszy nie przepadam za nia, jako przegryzka, to w postaci ciast, ciasteczek, kremow czy chocby napojow (tej zimy nie liczy sie wieczor bez filizanki goracej czekolady) moglabym zajadac sie caly czas. facet tym bardziej! to typowy czokoholik, dla ktorego nawet lody istnieja tylko czekoladowe :-) ![]() a poniewaz uwielbiam muffinki nie moglo sie obyc bez tych malutkich wypiekow. przy okazji chcialam polaczyc dwie akcje, czekoladowy weekend, jak rowniez konkurs na najbardziej spektakularny wypiek cupcakes. ![]() tak zrodzily sie brownies w muffinkowych foremkach z dekoracyjnym kleksem z nutelli. o brownies juz chyba kiedys pisalam i nic nie moge wiecej dodac. to czekoladowe ciasto jest po prostu pyszne! tym razem postanowilam je wyroznic i dlatego usadowilam w muffinkowych papierkach, a pomysl zaczerpnelam ze strony joy of baking, nieco go modyfikujac. ![]() brownies w cupcakes: 120 gram czekolady (pomieszalam pol na pol, 60 gram gorzkiej i 60 gram slodkiej) rozpuscilam w kapieli wodnej razem ze 115 gramami masla. ostudzilam. dodalam tam pol szklanki cukru i wymieszalam mikserem. nastepnie troszke ekstratu z wanilii oraz trzy jajka. dalej miksowalam. na koniec wrzucilam do masy czekoladowej 3/4 szklanki maki. wymieszalam dokladnie mikserem i napelnilam foremki muffinkowe. pieklam w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez jakies niecale pol godziny. na koniec udekorowalam muffinki nutella. ![]() ocena faceta (w skali od 0 do 5): 5 - co za pysznosci... :-) ![]() jesli nie skusilam was na mieciutkie czekoladowe brownies, to moze ta kropka nad i (czytaj: kleks z nutelli) was do tego przekona? :-) sobota, 23 lutego 2008, cuda.wianki
Komentarze
aklat
2008/02/23 11:27:03
Pysznie wyglądają, szczególnie to zdjęcie z napoczętą muffinką. Koniecznie muszę wypróbować twój przepis. :)
2008/02/23 12:12:59
Zgadzam się z Aklat w 100%. To zdjęcie z napoczętą muffinką aż krzyczy "Zjedz mnie, jestem pyszna!":).
Ja też wczoraj zrobiłam muffinki czekoladowe, ale niestety nie mam aparatu i świat ich nie zobaczy;) Pozdrawiam! 2008/02/23 13:30:37
dziekuje wam :-) tym bardziej,ze fotki byly robione starym aparatem,gdyz nowy niestety sie popsul :-( a muffinki byly wlasnie takie, mieciutkie w srodku, jak na fotce :-) pozdrawiam
2008/02/23 13:49:44
Tak tak , ona tak wola, ta muffinka!!! :) W ogole są niesamowite, cudne :)
2008/02/23 14:12:53
czy klawiatura psuje się już od stosunkowo niewielkiej ilości płynu, czy trzeba rozlać na nią np. całą szklankę wody, żeby odmówiła posłuszeństwa??? bo jeśli ta pierwsza opcja wystarczy, to mój niepohamowany ślinotok, który wystąpił po przeczytaniu tej notki, może niestety zaszkodzić :(
;) 2008/02/23 14:46:32
Jakie cuda :) Ja nawet nie musze próbować, wystarczy mi sam widok. gdybym jeszcze je przed soba miała, chyba odleciałabym ze szczęścia. Przepiękne!
2008/02/23 16:36:16
Brownies jako mufinki. Ciekawe, ciekawe. A ta nutella na górze - na pewno pycha. Ahy i Ohy.
2008/02/23 20:19:23
skoraczek,jako,ze trzymam sie czasami wytyczonej diety,pozarlam muffinke w wersji bez nutelli.reszta przypadla znajomym i facetowi... :-)
usmiecham-sie,te brownies nie maja mocy red-bulla.nie lata sie po nich.przynajmniej mi nic na ten temat nie wiadomo... ;-) casiapaw,jak tam Twoja klawiatura? ;-) majanko,dziekuje :-) 2008/02/23 22:13:56
UUUUUUUU. Dieta, to brzmi strasznie. Chociażby dlatego, że mufinkę bez nutelli musiałaś zjeść. Szczerze współczuję, bo ja bym tak nie mogła. Na szczęście ja już nie muszę być na diecie. Ale trzymam kciuki za powodzenie w odchudzaniu.
2008/02/23 23:15:21
A ja nie jem na razie słodyczy..buuuuuu..i gdzie tu sprawiedliwość :((
2008/02/23 23:32:17
nie jestem czekoladowym potworem....ale nie powiem, takiej muffince bym sie nie oparla..... M.N.I.A.M :)
2008/02/24 12:27:28
qoopka, wiem cos na ten temat.chyba przeslodzilam sie w ten weekend i od jutra znow jestem czipsoholikiem ;-)
wedelka, zazdroszcze Ci Twojej silnej woli. ja takowej nie posiadam, wiec nie placz ;-) skoraczek, no wlasnie ciezko mi idzie z ta dieta... ale to bylo do przewidzenia. nic to, scisne sie w czasie slubu gorsetem ;-) hahahaha... 2008/02/26 14:03:05
już wiem dlaczego nie podglądam tego bloga codziennie... bo ja nie umiem takich pyszności robić! i stresa mam!
;o) 2008/02/26 20:06:08
ewo, z tym strese to przesada! :-)
i szkoda, ze nie codziennie, ale wybaczam ;-) 2008/04/17 18:47:03
Rzeczywiście wyglądają na bardzo puszyste , wręcz aksamitne :) Przepis zapisuję do kolejki oczekujących na zrobienie ;)
2008/06/25 12:33:42
nie mogłam się doszukać w przepisie proszku do pieczenia ani sody, rzeczywiście nie są potrzebne, aby ciasto tak pięknie wyrosło ?
2008/06/25 19:45:07
na tym polega sekret brownies, dodaje sie szczypte proszku lub wcale... nie boj sie, wyrosna jak to muffinki... pozdrawiam!
2008/06/27 16:22:26
aniu, czym popadnie... poszukaj w suinsbery's, tam jest pelno gadzetow! pozdrawiam :-)
2009/01/02 21:57:19
Hmmmmmm! Właśnie zajadam jeszcze ciepłą muffinkę. Jest fantastyczna, delikatna i puchata, mocno czekoladowa. Boski przepis. Jak mogłam tak długo zwlekać z ich upieczeniem! Dzięki
2010/03/08 15:43:51
Pozwoliłam sobie ściągnąć i umieścić na swoim blogu, z odpowiednim linkiem oczywiście! Pozdrawiam! :)
|
|