|
Blog > Komentarze do wpisu
kupne nie smakuje tak samo...
a wlasciwie gorzej. bo teraz, tak bez kitu, niech kazdy przyzna sie przed soba, ze nie raz siegnal do lodowki w markecie, gdzie umieszczono pizze. nastepnie wsadzil jedna do koszyka, a potem spalaszowal w domu, podgrzana w piekarniku. my tez tak robimy, ale...
![]() pewnego cudownego piatku, irole wykupili nasze ulubione pizze, a ze nie chcialo nam sie isc do innego marketu, wrocilismy do domu z pustymi rekoma. wtedy zaczelam poszukiwania na necie w celu znalezienia fajnego przepisu na ciasto do pizzy. jedno z nich opisalam juz wieki temu. tamta pizza byla jednak na grubszym ciescie i mimo, iz nam smakowala, nie chcialam jej powielac. i wtedy... trafilam na przepis liski. jej nie mozna nie ufac. a poniewaz zachwalala swoja pizze przymiotnikami: pyszna, chrupiaca (...), zrobilam ja czym predzej. i odtad bede powtarzac co jakis czas! tym razem bylismy bardzo glodni, wiec zwiekszylam proporcje ciasta do dwoch, ale przepis podaje w oryginale: ![]() nasza ulubiona pizza (hawajska/salami): (przepis na ciasto od liski, reszta wlasna) ciasto: 3/4 szklanki maki 1/2 lyzeczki drozdzy instant 1/2 lyzeczki cukru 1/2 lyzeczki soli 1/3 szklanki wody dwie lyzeczki oliwy+ jedna lyzeczka do posmarowania ciasta na sos: dwie puszki pomidorow dwa zabki czosnku przyprawy: papryka slodka, papryka ostra, oregano, sol, pieprz poza tym na hawajska: plastry ananasa oraz szynki, odrobina zoltego sera (niekoniecznie) na pizze salami: plastry salami, mozarelli oraz czarne oliwki ![]() na ciasto: wszystkie skladniki zagniotlam (mozna mikserem), uformowalam kule, posmarowalam ja oliwa i wlozylam do miski. przykrylam sciereczka i odlozylam w cieple miejsce (pod kocyk od tesciowej) na godzine do wyrosniecia. wyrosniete ciasto walkowalam na ksztalt prostokatnej formy. na dno polozylam papier do pieczenia, nastepnie ciasto. na nim rozsmarowalam sos pomidorowy i porozkladalam dodatki. na pizze hawajska: szynke i ananasa, a na margarite: salami, mozarelle i oliwki. pieklam w piekarniku nagrzanym do 220 stopni jakies 10-15 minut. na sos: pomidory z puszek rozgniotlam widelcem w miseczce, dodalam przyprawy oraz czosnek i wrzucilam cala zwartosc na patelnie. dusilam do odparowania wody. ![]() ocena faceta (w skali od 0 do 5): 5 z plusem - ta pizza jest swietna! jednak prosto z pieca, bo po odgrzaniu niestety traci urok... czwartek, 20 marca 2008, cuda.wianki
Komentarze
2008/03/21 08:48:28
Ooo maaatkooo, Cudawianki jakie ty pyszności tu serwujesz! Jak zrzucę jeszcze parę kilo, to zrobię sobie pizzową ucztę - właśnie taką! :D
2008/03/21 10:16:19
Pizza wyglada na pyszną :)
Ja chciałam złożyć Tobie i Facetowi życzenia spokojnych, radosnych Świąt, pełnych miłosci i wiosennego nastroju :) Gorąco pozdrawiam :) 2008/03/21 10:20:53
Z tym kupowaniem pizzy w markecie jest jak z tymi właścicielami psów, którzy dzielą sie na tych, którzy ze swoimi psami śpią w jednym łóżku i na tych, którzy sie do tego nie przyznają :-)
A pizza zaiste wygląda przepysznie! :-) 2008/03/21 22:42:31
Faktycznie super wygląda!
Szkoda ,że ja jak zacznę jeść takie pyszności to nie potrafię powiedzieć sobie ,,dość''po jednym kawałku...;( Ale co tam-i tak wypróbuje! A korzystając z okazji-życzę Ci Radosnych ,Szczęsliwych Świąt Wielkanocnych!pozdrawiam-Agnieszka 2008/03/22 09:27:45
agnieshia,ja tez nie umiem czasem przestac...
shiherlis,swiete slowa... ;-) wedelko,bardzo dziekuje i nawzajem :-) cinnamon,nie lepiej jakies ciacho? ;-) majanko,dziekuje i nawzajem :-) |
|
Majana