Blog > Komentarze do wpisu

one more cup of coffee

ciag dalszy muzycznego weekendu trwa,



tak jak nieprzerwanie trwa mokra pogoda na wyspie. slyszalam, ze u was tez wieje i leje. w koncu w marcu jak w garncu...
wracajac jednak do piosenek i jedzenia, to nie moge nie wspomniec o jednym z moich ulubionych porannych utworow, takim w sam raz do kawki. a musicie wiedziec, ze jestem typowym kawoszem. jeszcze nie zdaze otworzyc drugiego oka, a juz marze o kawusi z mleczkiem w ulubionej filizance. i jak rozne mialam fazy w zyciu na kawe, pijac od tej najczarniejszej, mielonej w mlynku, to obecnie skonczylam na rozpuszczalnej z mlekiem. oszczedzam sie, ze tak powiem, a raczej napisze. ale nalog wciaz podtrzymuje w rytm piosenki damiana marleya (ktorego sluchaniem zarazila mnie sis, a refren tej piosenki bardzo czesto nuce o poranku).

one more cup of coffee

(...) I brought the money like your lawyer said to do
Ain't nothing funny, babe I am still in love with you
Said I am leaving you tomorrow
I'll cause you no more sorrow
One cup of coffee then I'll go (...)

tym razem filizanka bedzie jednak kawy mrozonej i w dodatku bananowej. wedlug przepisu imbirki z wielkiego zarcia.



mrozona kawa bananowa:

do blendera wrzucilam banana pokrojonego w plastry, dwie lyzeczki cukru, dwie lyzeczki kawy rozpuszczalnej, 200 ml zimnego mleka, kilka kostek lodu. zmiksowalam. i to by bylo na tyle... :-)

p.s. do kawy mozna dodac bita smietane lub lody waniliowe.



ocena faceta (w skali od 0 do 5):

5 z plusem - dobrze wiesz, ze za kawa na cieplo nie przepadam, za to w takiej postaci uwielbiam!
sobota, 01 marca 2008, cuda.wianki
Komentarze
2008/03/01 22:49:41
Hmmmm. Ciekawe.....No nie wiem.....może spróbuję. Na pewno zamienię mleko zwykłe na sojowe i się zobaczy....:-)
-
2008/03/01 23:02:31
Z takim połączeniem jeszcze się nie zetknęłam , ale brzmi całkiem nieźle ;-)
-
2008/03/02 04:32:28
Nie weźmiemy udziału w tej akcji, bo i tak lodówka trzeszczy w szwach, a ja o czymś takim i tak wolę dużo wcześniej.wiedzieć żeby się przygotować. Wpisuję Ci się bo Twój tytuł notki od razu skojarzył mi się z Mike and Mechanics i numerem "Another Cup Of Coffe". Irena kiedyś wymiękała na punkcie tego kawałka, a ja osobiście nikomu nie życzę picia kawy w takich warunkach jak w tym numerze.
-
2008/03/02 13:07:09
Swietne połaczenie, musi smakowac wysmienicie ! :)
-
2008/03/02 16:16:06
Bardzo lubię Damiana Marleya i wszystko co jest bananowe :) Koktajl na pewno wypróbuję jak znikną te przeklęte wiatry i deszcze i będzie mi się chciało wyjść do sklepu po bananka ;) Moja ulubiona piosenka Damiana to Road to Zion, a One more cup of coffee chyba wolę w wykonaniu tatusia :)
Pozdrawiam serdecznie
-
2008/03/02 20:15:24
lasuszku, road to zion jest super :-)
majanko,nam smakowalo!
grumo,widze,ze macie wiele wspomnien piosenkow-jedzeniowych :-)
evenko,i jest niezle! ;-)
skoraczek,polecam :-)
-
2008/03/03 12:50:04
ulala! jakie pyyyycha :)
-
2008/03/04 08:30:18
Aja kawy w żadnej postaci nie lubię, ale zapach, widok - i owszem :)
-
2008/03/04 14:19:35
usmiecham-sie,w przeciwienstwie do Ciebie i faceta jestem zagorzala wielbicielka kawy pod kazda postacia! :-)
casiapaw,dziekuje, mnie rowniez smakowalo...