|
Blog > Komentarze do wpisu
zolty dzien kobiet
ojoj! ale sie narobilo! mamy dzien kobiet i nawet nie moge dostac kwiatow. mam tak straszliwy katar, ze jakikolwiek zapach tylko by mnie jeszcze bardziej draznil. tym bardziej nie bedzie w domu zonkili, ktore ciesza oczy z kazdej witryny kwiaciarni czy ukochanych tulipanow. siegajac po kolejna chusteczke, dalej bede za to jednak wychwalac faceta pod niebiosa, bowiem nie tylko wczoraj spelnil moje marzenie na ukochana zupe. oto przedstawiam wam z okazji zoltego dnia kobiet:
![]() yellow chicken meal. przepisu nie musielismy szukac, sami go bowiem stworzylismy, a wlasciwie facet, ktory sluchal tylko uwaznie moich rad. a pomysl zaczerpniety z ukochanej pizzerii la dolce vita. nazwe tylko zmienilismy dodajac do chicken meal wyraz yellow, czyli zolty, bo potrawa jest wlasnie w roznych odcieniach zolci... ![]() yellow chicken meal: (na dwie bardzo glodne osoby) opakowanie frytek, najlepiej rustykalnych dwie piersi kurczaka kawalek zoltego sera smietana majonez dwa zabki czosnku sol, pieprz, papryka chilli w proszku, ulubiona przyprawa do kurczaka oliwa do smazenia ![]() zrobilismy frytki wedlug instrukcji na opakowaniu. w tym czasie usmazylismy kurczaka, pokrojonego w mniejsze kawalki i obtoczonego w ulubionej przyprawie na rozgrzanej oliwie. odsaczylismy na papierowym reczniku. gotowe frytki wylozylismy do aluminiowych tacek, na to starlismy kawalek zoltego sera (uzylismy ser edam). nastepnie polalismy sosem: smietane i majonez (w proporcjach 1:1) wymieszalismy razem z sola, pieprzem i ostra papryka do smaku (duzo papryki, bo sos mial byc czosnkowo-chilli) oraz z pociachanym bardzo drobno czosnkiem. na sos polozylismy kawalki kurczaka i na wierzch posypalismy jeszcze odrobina startego sera. zapiekalismy przez chwile w piekarniku, do roztopienia sie sera. mniammmm... ![]() ocena faceta (w skali od 0 do 5): 5 - uwielbiam domowej roboty fast foody! sobota, 08 marca 2008, cuda.wianki
Komentarze
usmiecham-sie
2008/03/08 19:40:29
A ja już nie zdążyłam na żółty dzień, ale obchodziłam (część imprezowa jeszcze przede mną).
2008/03/09 11:15:27
Ale pychota... Nie patrzę na to w ogóle, nie mogę takich rzeczy jeść!
2008/03/09 20:14:26
majanko,moja droga wierna komentatorko :-) bylo super i mam wyrzuty sumienia, tyle zjadlam... :-)
cinnamon,masz racje, ja tez nie powinnam! usmiecham-sie, jak tam imprezka? 2008/04/14 21:08:07
no i zrobiłam :) jest doskonałe! tłuste, ociekające majonezem i absolutnie pyszne!!! :) na bank ;) (zdjęcia z tej uczty u mnie)
2008/04/14 23:12:13
casiu, no jest tluste niestety, ale chyba dlatego takie pyszne? ;-)
2008/05/14 05:59:38
Pozwolę być sobie drugim facetem, który stwierdzi, ze to danie jest bardzo smaczne;-) Gratulacje z okazji rocznicy bloga!!
2009/01/09 08:00:28
Cudawianko wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Przygotowałam właśnie to danie. Jest pyszne:) Pozdrawiam:)
|
|