Blog > Komentarze do wpisu

na majowke

tak wiem, u was dluuuugi weekend juz od wczoraj. tymczasem dla mnie rozpoczal sie wlasnie dzisiaj o godzinie 14. zdazylam juz:
1) wybrac sie na zakupy. wrocilam do domu z siatkami jedzenia, za to z pustymi rekoma jesli chodzi o ciuchy :-(
2) opalic w solarium. jestem zagorzalym przeciwnikiem wystawiania sie na slonce, prawdziwe czy tez sztuczne, ale nie wyobrazam sobie byc biala do slubu, zatem zaczelam juz swoja systematyczna pielgrzymke do solarium wlasnie.
3) zrobic pranie
4) zjesc obiad...
i tu wlasnie zatrzymamy sie na dluzej, bo musze sie pochwalic, ze udalo mi sie dzis wykombinowac niezly substytut. notabene swietnie nadajacy sie na majowke!
poniewaz do klejenia pierogow dluuuuuugi weekend sie nie nadaje. zamierzam poswiecac malo czasu w kuchni, a duzo na ruch :-) stanelo na tym, ze ruskie pierogi, ktore uwielbiam przeistoczyly sie w ruskie nalesniki!
kochani! strzal w dziesiatke! :-)



zanim podam wam moj innowacyjny przepis (nie twierdze, ze nikt nie mial tego pomyslu przede mna, ale dla mnie jest tylko moj ;->) napisze, ze jesli kiedykolwiek mieliscie problemy z wlasciwymi proporcjami na ciasto nalesnikowe, to nie musicie sie juz martwic. to, ktore podalam wam wieki temu tutaj (klik klik) jest rewelacyjne! nadaje sie na slodko i ostro. z przepisu wychodza cieniutkie nalesniczki, ktore sa idealne do przerozynych farszow, w tym moj innowacyjny: ruski.



nalesniki ruskie:

przepis na nalesniki znajdziesz powyzej. z podanej proporcji wyszlo 10 wiekszych. na nadzienie: ugotowalam w osolonej wodzie szesc ziemniakow. ugniotlam je. pokroilam w drobna kosteczke cztery cebule (przy czym facet ubolewal, bo uwazal, ze to za malo). do utuczonych ziemniakow dodalam niecale 400 gram poltlustego twarogu. ugniotlam razem. nastepnie wymieszalam z 3/4 podanej usmazonej na zloto cebuli. do smazenia uzywalam oliwy. posolilam farsz i mocno popieprzylam. wymieszalam dokladnie razem.
nakladalam go na nalesniki i rolowalam je. podalam cieple (mozna zagrzac chwile na patelni lub w mikrofali), posypane reszta cebulki.



ocena faceta (w skali od 0 do 5):

5 z minusikiem - wszystko ok, tylko nastepnym razem wiecej cebuli poprosze! :-)

p.s. a ja jeszcze zamierzam:
4) obejrzec nowe odcinki desperatek
5) odpaczac na kanapie
6) i dobrze sie bawic przez moj dluuuuuugi weekend :-)
piątek, 02 maja 2008, cuda.wianki
Komentarze
2008/05/02 19:54:37
Mnie dzisiaj też wzięło na naleśniki i muszę Cię pochwalić, bo zrobiłam z Twojego wypróbowanego przepisu i wyszły takie jak piszesz, cieniutkie i pyszne. Moje były ze szpinakiem i feta, zapiekane z żółtym serem i beszamelem, ale Twój innowacyjny pomysł na nadzienie "ruskie" brzmi również rewelacyjnie! Miłego wypoczynku! :)
-
2008/05/02 21:36:19
Cudawianki, te nalesniki to swietny pomysl! :) Piekne Ci wyszly :)
Zycze Wam udanego weekendu . Nasz na wpół pracujacy, bo Ukochany pracowal wczoraj do 12:00. Potem bylismy na grillu u moich rodzicow, zostawilismy Synka na noc. Mielismy kupic bilety na tramwaj wodny na Hel, ale pogoda nie jest za ciekawa, taka w kratke, wiec cos innego jutro wymyslimy. Jak na razie dzis: zakupy , solarium,silownia i dzien zlecial ...
Pozdrawiam serdecznie :)
-
2008/05/02 23:12:09
Hihi moje ruskie... pierogi zjedliśmy dzisiaj ostatnie, odgrzewane, pyszne były :) Na zrobienie ruskich naleśników nigdy bym nie wpadła, ale może nic straconego, bo trochę farszu mi zostało i włożyłam go do zamrażalnika ;)
-
2008/05/02 23:53:56
Świetny pomysł!!! Uwielbiam ruskie, ale jestem zbyt leniwa, żeby robić je tak często jak mam na to ochotę. Czasem ratuję się "ruskimi kotlecikami", ale teraz spróbuję też Twojego sposobu :)
-
2008/05/03 06:07:04
Jak dla mnie to rzeczywiście innowacyjny przepis. Podobnie jak Kasia, już od lat z lenistwa robimy tylko "kotleciki ruskie".
-
2008/05/03 09:51:13
Ruskie naleśniki sa boskie! Dla mnie przepis opatentowała moja babcia, dlatego moje ruskie sa babcine :) Może niedługo zamieszczę przepis, miałam to niedawno zrobić, ale jakoś mi uciekło. Musze tylko wziąć przepis na babcine nadzienie. Pewnie będzie bardzo podobny :)
-
2008/05/03 12:41:49
U mnie "ruskie" naleśniki robi moja mama. Chyba nawet częściej niż tradycyjne na słodko. Rzeczywiście pycha! A ciasto naleśnikowe z twojego przepisu wypróbuję na pewno.
-
2008/05/03 14:13:48
Cudawianki te naleśniki są genialne :) niby nalesniki ale ruskie, więc sporo pracy mniej , zwłaszcza, że nie trzeba bawić sie w lepienie pierożków, a smak pozostaje. Nie wpadło mi dotąd do głowy że tak można :)
A przy okazji dziękuję za reklamę w poprzednim wpisie ;)
-
2008/05/03 22:12:37
Ja uwielbiam naleśniki z nadzieniem jak do pierogów ruskich. Jak podaję, to polewam je jeszcze sosem pieczarkowym. Twoje wyglądają pysznie:-)
-
2008/05/05 15:02:33
CudaWianki jak mija majówka ? Jeszcze dzis i jutro masz weekendzik ? :)
-
2008/05/05 15:50:40
Pomysł świetny. Jakoś nigdy nie wpadłam na takie połączenie naleśnikowo-pierogowe..A że wprost uwielbiam i jedno i drugie danie, więc i ten "mix" powinien mi smakować..Zdecydowanie do wypróbowania :) Ps. A jak majówka mija? :) Pozdrawiam :)
-
2008/05/05 17:50:24
nie bylo mnie tu chwile, a tu prosze tyle komentarzy. milo zaskoczona :-)
majowke opisalam juz powyzej,
atinko, sos pieczarkowy u nas niestety nie przejdzie. kiedy podsunelam facetowi pomysl na nastepny raz, pokrecil nosem :-(
kuchareczko, nie ma sprawy, milo reklamowac sie nawzajem ;-)
myszko, ciasto polecam, a mame pozdrawiam! :-)
usmiecham-sie, wez, wez, to porownamy. pozdrowienia dla babci! :-)
grumko i casiapaw, chyba wiem co to te ruskie kotleciki, ale jeszcze nie probowalam...
edysiu, blagam nie szczuj pierogami. ruskie to moja najukochansze!!
jstnk, ciesze sie, ze smakowaly Ci nalesniczki. my je uwielbiamy!!
-
2008/10/04 21:34:11
Zrobiłam :) Chyba się przerzucę na ruskie naleśniki zamiast pierogów, bo przy moim ruchliwy i wszędobylskim dwulatkiem zrobienie pierogów to nie lada wyzwanie. Naleśniki są znacznie prostsze i robi się je szybciej ;) Dzięki za podsunięcie tego pomysłu :D