Blog > Komentarze do wpisu

idol: ziemniak

ziemniaczki z patelni to najprostsze z mozliwych dan serwowane przeze mnie z okazji ziemniaczanego tygodnia.



nie raz juz wspominalam, ze razem z facetem jestesmy wielkimi fanami tego prostego warzywa. podalam wam tutaj tysiace przepisow na zastosowanie ziemniaka. jak chociazby:

salatka z ziemniakow i rzodkiewek

ziemniaki z piekarnika

placki ziemniaczane na ostro

babka ziemniaczana

moja inwencja tworcza wyczerpala sie wraz z przygotowaniami do slubu. tym razem nie bedzie nic skomplikowanego. posmakujcie najprostszych ziemniaczkow z patelni. sa przepyszne! znane u mnie w domu od wieki wiekow.

ziemniaczki z patelni:

ziemniaki, ilosc dowolona
cebula (albo wiecej, w zaleznosci od ilosci ziemniakow)
olej do smazenia
sol, pieprz, przyprawa do pieczonych ziemniakow

cebule bardzo drobno poszatkowalam. obrane i pokrojone na pol ziemniaki ugotowalam al dente w osolonej wodzie.
na oleju zeszklilam cebule. w tym czasie ziemniaczki pokroilam na mniejsze kawalki. do gotowej, przesmazonej cebulki, dorzucilam ziemniaczki. podsmazalam razem, dodawszy wczesniej przyprawy: sol, pieprz i przyprawe do pieczonych ziemniakow. smazylam na zloto, od czasu do czasu mieszajac.



ocena faceta (w skali od 0 do 5):

5 - najlepszy z mozliwych sposobow na pieczone ziemniaczki! po prostu pychotka!
piątek, 04 lipca 2008, cuda.wianki
Komentarze
2008/07/04 09:04:12
Nawet ziemniak przed slubem jest zakazany... co to za zycie?;)
Tez nie mozesz sie dczekac tego dnia? Ja juz o niczym innym nie mysle:D
-
2008/07/04 09:06:24
Też jestem fanką ziemniaków:-) Na pierwszym miejscu stawiam pieczone w piekarniku, ale te są zaraz za nimi:-)
-
2008/07/04 09:29:49
My nie jestesmy wielkimi fanami ziemniaków, ale wlasnie takie zapiekane na patelni lubi zarówno moj Ukochany jak i Synus. :)
-
2008/07/04 09:46:00
zawsze sie dziwilam majanko, ze u Was sie nie jada ziemniakow... ale to juz wiesz...

atinko, owszem lubie te z piekarnika, bo nie trzeba ich obierac przed pieczeniem. ale smakowo, te z patelni dla mnie wygrywaja... moze przez sentyment! :-)

iis, ja az tak nie przesadzam z tym odchudzaniem... zreszta w ogole mi sie nie udalo zrzucic za wiele... ale takie zycie! apropos slubu, owszem nie moge sie doczekac, moglabym isc do oltarza juz jutro, mimo, ze nie wymyslilam jeszcze fryzury, nie pamietam jak wyglada moja suknia i nie mam jeszcze butow... bardziej jednak ciesze sie na sama mysl 5tygodniowego wolnego!!! no wlasnie iis, czy Ty mozesz mi pomoc w przygotowaniu listy naszych ukochanych blogowiczek, ktore w tym roku jeszcze beda wychodzic za maz... cos mi sie zdaje, ze najpierw jest qoopka... pamietasz dalej? powinnysmy stworzyc taka liste na pamiatke :-) moze cos razem upichcimy??
-
2008/07/04 12:11:57
5 tyg wolnego??? szczesciara. ja wlasnie dzwonilam do salonu sukien zapytac sie czy jak przyjade w poniedzialek przed slubem na pierwsza przymiake to nie za pozno;) Ja bede miala tylko 10 dni wolnego. Podroz poslubna musi poczekac.
Stworzenie takiej listy to swietny pomysl, ale ja za bardzo nie pamietam kto kiedy bierze slub:( Mozemy cos razem upiec,ale po slubie, co?;)
Jesli sie nie myle to ja jestem tydzien po Tobie (16 sierpnia). Kasia ma slub 4 pazdziernika, reszty nie pamietam.
-
2008/07/04 22:07:34
A bo my to ciagle na silownie biegamy i u nas raczej ryż przeważa w menu ;) Ja i tak ryzu nie jem nawet. Nauczylam sie jest obiad skladajacy sie z mieska i surówki i tak robie. No,ale co z tego,jak schudnąc i tak mi ciezko ;)
-
2008/07/05 09:04:45
Ale wam zazdroszczę dziewczyny, że te piękne chwile jeszcze przed wami. My z mężem jesteśmy zdania, że ślub to takie wydarzenie, które powinno się powtarzać co jakiś czas, dla poprawy nastroju. ;) Tych emocji nie da się powtórzyć... My w poniedziałek świętujemy swoją papierową rocznicę. Kiedy to zleciało? Szczęścia życzę. I przepraszam, że tak nie do końca na temat ziemniaka... :)
-
2008/07/06 09:54:54
Co prawda ja za ziemniakami nie przepadam na rzecz makaronów, to Narzeczony byłby w niebo wzięty :) Wyglądają bardzo smakowicie :)
-
2008/07/06 09:56:56
I jeszcze jedno, bo teraz przeczytałam wszystkie komentarze :) Kochana Iis111 dobrze pamięta, Nasz ślub 4 października :)
-
2008/07/06 22:19:52
kasiuuuu i iis, zatem mamy mnie, iis i Ciebie. jeszcze jest qoopka, lece na jej bloga spytac o konkretna date! czyzybym o kims zapomniala??
a tak w ogole to udalo mi sie takie dlugie wolne, bo nasz slub wpasowal sie w urlop w fabryce, do dni na slub, jakies zalegle wolne i troche bezplatnego urlopu. niestety facet dostal tylko 4 tygodnie, wiec zostaje na honeymoon sama przez tydzien ;-)
myszko, wszystkiego najlepszego zatem! :-)
majanko, kazdy teraz ogarniety odchudzaniem. mnie jakos to nie wychodzi...
-
2008/07/06 23:45:21
Ja moglabym wziazc tez wiecej wolnego, zreszta moge nie pojsc na uczelnie nawet przez miesiac albo i dwa,ale doktorat sam sie nie napisze, wiec wracam zaraz po slubie a podroz poslubna przelozymy;)
-
2008/07/07 11:12:38
swietny blog,swietne przepisy i jedenie wychodzi pyszne
-
2008/07/07 12:28:52
youngmuffin, witam Cie i dziekuje za komplement :-)
iis, wazne, ze w ogole sie odbedzie! :-)