|
Blog > Komentarze do wpisu
p.s.2nie bylo mnie tu szmat czasu i pewnie nie byloby dalej, gdyby nie wolny czas, ktory splynal na mnie jako konsekwencja pewnych wydarzen...
ostatnimi z nich jakie opisalam byl slub i slodki honeymoon, z ktorego przywiezlismy z facetem pewien dar losu...
jako przyszla mama pierwsze miesiace spedzalam z daleka od kuchni, uciekajac od drazniacych nos wszelkich zapachow. potem nastapil czas blogiego lenistwa, bo gotowac, a piec tym bardziej sie nie chcialo.
ale przyszedl w koncu moment, ze powrot do kuchni stal sie oczywisty i gdyby nie fakt, ze jeszcze pracowalam i w miedzyczasie musialam jak najwiecej odpoczywac, nie mialam ochoty na nowe eksperymenty. bazowalam na sprawdzonych przepisach, ktore zaczelam udoskonalac. to nasunelo mi pomysl na stworzenie bloga kulinarnego, gdzie zamieszcze wszystkie te przepisy (wczesniej juz opisywane, ale i te, na ktorych opisanie nie starczylo czasu) oraz te nowe, ktore zaczely sie w koncu pojawiac u nas w kuchni z checia na nowe wyzwania. i mimo, iz w ostatnim wpisie obiecywalam, ze moze jeszcze tu zawitam, czas uplywal szybko i nic na to nie wskazywalo. pojawily sie jednak pewne czynniki, ktore pchnely mnie jednak do powrotu. przede wszystkim musze tu wspomniec o statystykach, ktore odkryte niedawno, uzmyslowily mi jak wiele osob tu zaglada i kieruje sie moimi wskazowkami w kuchni. a przeciez niektore przepisy wymagaja poprawek... pojawialy sie tez czesto komentarze z zacheta do powrotu. chociazby takiej kasioldy, ktora zgotowala mi najlepszy prezent od osoby nigdy wczesniej nie widzianej na oczy. otoz zebrala moje dotychczasowe przepisy i wydrukowala je w postaci ksiazki. w zyciu nie bylam bardziej zaskoczona. poztywnie oczywiscie :-) na koniec doszedl jeszcze wspomniany czas, ktorego u mnie od niedawna pod dostatkiem. ostatnie miesiace w oczekiwaniu na dziecko spedzam bowiem w domu. rowna sie to oczywiscie z czasem spedzanym w kuchni... poki jeszcze go mam, poki jeszcze kuchnia, a nie pokoik dzidzi jest moim ulubionym miejscem w domu, zapraszam zatem do mojego brulionu z przepisami... mam nadzieje, ze rozgoscicie sie tam, tak jak tutaj... www.brulionzprzepisami.blox.pl pozdrawiam serdecznie, cudawianki środa, 25 marca 2009, cuda.wianki
Komentarze
2009/03/25 09:12:29
Świetnie :D
Popraw ten adres na link, będzie prościej wchodzić :) Pozdrawiam 2009/03/25 17:30:06
Cudawianku:) Gratuluję Ci z całego serca tej cudownej nowiny :) Cieszę się, że zdecydowałaś się na powrót do blogowego gotowania. Witam ponownie :)
2009/03/25 18:08:05
Wspaniale wiesci! gratuluje!
Wiesz ze dzisiaj weszlam tu przez przypadek a tu taka niespodzianka. cale wieki tu nei zagladalam a dzisiaj kliknelam na link do Twojego bloga przez przypadek,bo mam go w zakladkach u siebie:) Fajnie ze wracasz:) 2009/03/25 21:17:19
za gratulacje podziekuje w swoim czasie :-)
tez sie ciesze, ze znow jestem z wami :-) 2009/03/26 00:09:16
Tam tara ram!!! - to fanfary na Twoją cześć i okrzyk radości zarazem :D Strasznie, strasznie się cieszę, że wracasz! Podziękuj ode mnie Dzidzi za to, że Cię w domu zatrzymuje, na czym my korzystamy ;) A teraz lecę oglądać nową stronkę...
2009/03/26 10:38:38
casiu, podziekuje dzidzi, jak pogadam z nia w cztery oczy... pozdrawiam serdecznie :-))
2009/03/26 18:56:34
Ależ się cieszę, liczyłam po cichu że jednak wrócisz do bloga :) Gratulacje!
2009/03/26 20:36:09
Jejciu Cudawianeczko kochana, cieszę się ,ze wróciłaś i serdecznie, z całego serca gratuluje dzieciny, którą nosisz pod serduszkiem!!! :)))) Gratuluję i witam Cie cieplutko!:))
Majana 2009/03/26 22:54:44
Ja w zasadzie nie miałam tej przyjemności blogowania wspólnie z Tobą, bo założyłam bloga półtora miesiąca po tym jak skończyłaś, ale zaglądałam do Ciebie jak jeszcze bloga prowadziłaś ;). Wtedy byłam zielona w kuchennych tematach i pamiętam, jak robiłam jakiegoś kuraka z Twojego przepisu, ale, głupia, próbowałam opanierować zamrożony filet ;)...
Tak, czy inaczej, strasznie się cieszę, że wracasz :). I gratuluję Cudawianka numer 2 :)! 2009/03/27 12:36:16
Cudawianko bardzo się cieszę! Oczywiście, że wracasz, i że się dobrze czujesz:) Bo skoro wróciłaś do kuchni, to na pewno czujesz się dużo lepiej:) Już lecę oglądnąć Twój nowy blog:) Buziaki:)
2009/03/29 18:49:37
Bardzo bardzo serdecznie gratuluję i cieszę się okropnie, że wróciłaś! Mam nadzieję, że sił na prowadzenie brulionu z przepisami starczy Ci na jak najdłużej! Pozdrawiam! :))
2009/03/30 15:33:17
nie wierzę własnym oczom! super, ja też często do ciebie zaglądam i jestem wdzieczna że wracasz, może w inne miejsce, ale będzie :*
2009/04/06 15:37:27
Ojej!!To wspaniałe wieści!!Gratuluję!
No i... dobrze,że jednak wróciłaś:) 2009/07/15 20:39:24
Witam :) Bardzo często zaglądam na Pani blog, więc pozwoliłam sobie dodać go do ulubionych :) Gratuluję :))
2009/08/01 11:15:13
W takim razie wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia Imienniczko :) jeśli dobrze doczytałam na zaproszeniu :)
2010/08/15 00:10:52
ooo - pamiątka z wakacji :)
i super-super że wróciłaś!! pozdrawiam serdecznie :) |
|
I pedze na bloga...
Pozdrawiam serdecznie!